Tag

top

Browsing

Zadar, choć wśród chorwackich miast nie tak znany jak oblegany przez turystów Dubrownik, jest równie urokliwy. To miasto, które urzeka swoją architekturą, wspaniałym położeniem, ale też ciekawymi i niecodziennymi miejscami, z których warto uczynić punkty swojej wycieczki.

Najlepsza Europejska Destynacja, czyli Zadar

W 2016 roku Zadar pokonał 19 innych europejskich miast w walce o tytuł Najlepszej Europejskiej Destynacji w plebiscycie zorganizowanym przez znany portal Best European Destinations. Co sprawiło, że to 70-tysięczne chorwackie miasto wygrało z Pragą, Paryżem czy Rzymem? W moim odczuciu na to zwycięstwo składają się dwa czynniki. Po pierwsze Zadar zaskakuje. Po drugie – pozostaje przy tym bardzo kameralny, nie chełpi się swoimi atrakcjami, a pozwala z radością je odkrywać.

Architektoniczna perełka

Co tak zaskakującego odnajdziemy w Zadarze? Stosunkowo niewielkie portowe miasto okazuje się architektoniczną perełką, w której odnajdziemy ślady kultur, pod których wpływem przez wieki znajdowały się tereny zachodnich Bałkanów. Ruiny budowli z czasów Imperium Rzymskiego, barokowe pałace, romańskie i gotyckie kościoły – naprawdę jest co podziwiać.

Tak prezentuje się pod względem architektonicznym Zadar z lotu ptaka.

Woda i Słońce – żywioły Zadaru

Chyba jeszcze bardziej niż zabytki, zaskakują pomysłowe atrakcje. Absolutnym fenomenem są dwie z nich: morskie organy (Morske orgulje) oraz instalacja Pozdrav Suncu, co oznacza „Pochwałę Słońca“ lub „Pozdrowienia dla Słońca“. Oba zaprojektował ten sam artysta, Nikola Bašić.

Schody prowadzące do morza są elementem konstukcji organów morskich w Zadarze.

Konstrukcja organów znajduje się na nadbrzeżu, a dźwięk wyzwala w nich… morze. Muzyka wydobywająca się z morskich organów jest odzwierciedleniem aury i energii wody. Gdy morska toń spokojnie opływa półwysep, na którym położony jest Zadar, takaż jest i wydobywająca się z nich melodia. Zupełnie inny koncert daje sztorm…

Słoneczna instalacja zaciekawia turystów już w ciągu dnia.

Pozdrav Suncu to z kolei instalacja artystyczna złożona z 300 szklanych płyt, ułożonych w kształt okręgu o średnicy 22 metrów. Dzięki panelom solarnym w ciągu dnia w naturalny sposób gromadzą one energię, by, gdy zapadnie zmrok, wykorzystać ją do świetlnych iluminacji.

Im bliżej do zmroku, tym ciekawszy efekt daje Pozdrav Sunca.

Oba te miejsca, poza niezmiernie ciekawym efektem, mają ogromne znaczenie symboliczne: są łącznikiem między człowiekiem a naturą – wodą i światłem. Dzięki temu, że znajdują się w jednym mieście, symbolika ta jest nie tylko wyraźna, ale też bardzo spójna.

Zadar – wart poznania

Jeśli szukacie na odpoczynek takiego właśnie miejsca – urokliwego i pełnego niespodzianek, Zadar to pomysł idealny. W lipcu i sierpniu w każdą sobotę możecie rozpocząć swoją podróż do Zadaru w Porcie Lotniczym Bydgoszcz. Wylatując z Bydgoszczy o godzinie 16:40, już o 18:40 będziecie na miejscu, na lotnisku w Zadarze. Rejs powrotny wystartuje o 13:40 i wyląduje w Bydgoszczy o 15:40, również w sobotę. W dodatku ceny biletów już od 99 zł w jedną stronę! W ten sposób w zasięgu ręki macie plan na fantastyczne 7- lub 14-dniowe wakacje. 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zajrzyjcie na stronę PLB. Jeśli natomiast macie własne wspomnienia z Zadaru, podzielcie się nimi w komentarzach. 🙂

Trzy atrakcje godne polecenia w mieście, w którym spędzimy dosłownie kilka godzin – oto, co znajdziecie w tekstach z cyklu „3 miejsca w…”. Ekspresowe jednodniowe wycieczki mogą być nie tylko możliwe, ale i fascynujące. Ostatnim razem zabrałam Was do norweskiego Oslo. Teraz zmienimy kierunek – celem naszej podróży niech będzie Praga.

Wyleć rano, wróć wieczorem

Dotrzeć do wybranego miasta w Europie, a potem wrócić do domu, i to wszystko w ciągu jednego dnia? To nie tylko możliwe, ale i całkiem proste. Mało tego, miast, które możemy odwiedzić na jeden dzień w wylotem z Bydgoszczy jest naprawdę sporo. Znajdziecie je, wraz z najważniejszymi informacjami, tutaj. Z kolei bilety kupicie na stronie Polskich Linii Lotniczych LOT oraz w biurach podróży.

Praga z Bydgoszczy

W przypadku Pragi lot z Bydgoszczy zajmie niecałe 3 i pół godziny. O 6:00 wylatujemy do Warszawy, tam czeka nas szybka i bezproblemowa przesiadka i o 8:00 startujemy do Pragi. Niecałe półtorej godziny lotu i lądujemy na miejscu o 9:25. Mamy ponad 10 godzin na zwiedzanie miasta. Powrotną podróż rozpoczynamy lotem do Warszawy o 19:50. Ostatni odcinek podróży pokonujemy między 23:00 a 23:50. Na chwilę przed północą jesteśmy w Bydgoszczy.

Jednodniowa wycieczka do Pragi z wylotem z Portu Lotniczego Bydgoszcz – spędzisz na miejscu ponad 10 godzin

Czeski sen

To nie tylko tytuł znanego i wielokrotnie nagradzanego  filmu dokumentalnego. Czeski sen może stać się rzeczywistością, jeśli postanowimy poznać Czechy z przymrużeniem oka, przygotowani na lekki absurd gdzieniegdzie, jak przystało na klimat filmowy i poczucie humoru Czechów. I tak, w całej pięknej Pradze z dziesiątkami tuzinów zabytków do odwiedzenia, polecę Wam trzy miejsca, na krótki, jednodniowy wypad. Miejsca niekoniecznie oczywiste. Mimo to oddające esencję praskiej energii.

Tropem zadziwiających rzeźb

To w zasadzie nie miejsce, a kilka przystanków w ramach spaceru w poszukiwaniu doznań artystycznych. Jeśli jesteście w stanie wyobrazić sobie rzeźbę o totalnie abstrakcyjnej wymowie, wiedzcie, że Wasze wyobrażenia prawdopodobnie i tak zostaną pobite przez to, co zobaczycie w Pradze. Twórcą zamieszania jest znany czeski rzeźbiarz, David Černý. Wisielec, czyli trzymający się nad ulicą na jednej ręce Zygmunt Freud, wielkie rzeźby małych dzieci z tłoczeniami przypominającymi kody kreskowe zamiast twarzy czy Koń, wisząca rzeźba Świętego Wacława, który jedzie na martwym koniu ułożonym do góry nogami – to tylko niektóre z owoców przewrotnej wyobraźni artysty. Doskonałym zwieńczeniem rozległego spaceru w poszukiwaniu przedziwnych rzeźb może być Głowa Franza Kafki, kinetyczny 11-metrowy zespół błyszczących paneli, obracających się niezależnie od siebie, raz na jakiś czas jednak przystając, by utworzyć harmonijny obraz głowy wielkiego pisarza. Doskonała metafora kafkowskiego klimatu.

Głowa Franza Kafki – niezwykła rzeźba w Pradze

Havelska Koruna, czyli pora na knedlika

Zaledwie 500 metrów od Głowy Franza Kafki, zmęczeni długim i co rusz zaskakującym spacerem, możecie przystanąć na obiad w Havelskiej Korunie. Jakkolwiek opinie o lokalu są różne (niektórzy uważają, że to nie tyle restauracja, co bar mleczny), trzeba mu oddać, że porcje swojskich czeskich specjałów są zacne, a wystrój, trącający erą Czechosłowacji, doskonale komponuje się z gwarną atmosferą. W Havelskiej Korunie lub, jeśli to nie Wasze klimaty, w innym miejscu, ale knedliczki z gulaszem i smażony ser – do spróbowania koniecznie.

Czeska kuchnia w tym wydaniu – wyjątkowa

Wielka ucieczka przed wielkim tłumem

Obojętnie, czy odwiedzicie Pragę w sezonie letnim, czy mroźną zimą, czy chodzić po niej będziecie bladym świtem, w samo południe czy późnym wieczorem, jednego możecie być pewni – nie będziecie sami. To cena, jaką samotnicy z żalem muszą zapłacić za atrakcje tego miasta, a są nią, niemal zawsze i wszędzie, tłumy. I tu, specjalnie dla Was, trzecie miejsce, z nadzieją, że złapiecie w nim głębszy oddech. To Nový Svět na Hradczanach, urocza okolica pięknych drobnych uliczek, które swoje początki mają w XIV wieku. Zakątek niepozorny, i chyba dlatego (bo większość miejsc w Pradze trudno uznać za niepozorne) tak niezwykły. Warto zajść, choćby po drodze. Ja polecam zajść specjalnie. Odpoczynek gwarantowany.

Praga i spokojne zwiedzanie w spacerowym tempie? – całkiem możliwe

A po powrocie z takiej krótkiej wycieczki… można planować kolejną. Mało tego, ta kolejna może być powrotem do Pragi. Miejsc do zobaczenia jest tak wiele, że pomysłów z pewnością Wam nie zabraknie. Jeśli macie swoje praskie asy w rękawie, podzielcie się nimi w komentarzach. Do spisania w kolejnym mieście!

Trzy atrakcje. Miejsca, zabytki, aktywności – to, co w danym mieście najciekawsze, szczególnie gdy na zwiedzanie mamy tylko jeden dzień. Wylatujemy z Bydgoszczy rano, a wracamy późnym wieczorem. Zaś w międzyczasie odwiedzamy (przynajmniej) trzy miejsca. Takie jest główne założenie tego cyklu tekstów. Pierwszy z nich dotyczyć będzie Oslo.

Jeszcze parę lat temu podczas planowania wakacji mało komu przyszłaby do głowy Albania. Jednak całkiem niedawno, podobnie jak przed kilkoma laty Czarnogóra, Albania została przez turystów odkryta, co więcej doceniona. Nie tylko dzięki niskim kosztom wakacji, ale też, a może przede wszystkim dzięki temu, jak bardzo Albania jest przy tym interesująca.

Ci, którym wiedza na temat możliwości i ograniczeń w pakowaniu przed podróżą samolotem wydaje się banalna, prędzej czy później przekonają się, że wcale tak nie jest. Bo wbrew pozorom w przepisach regulujących to, co może zawierać nasz bagaż podręczny znajdziemy całkiem sporo zaskakujących na pierwszy rzut oka zapisów. Jeśli jednak spojrzymy na nie z nieco szerszej perspektywy, znajdziemy dla nich uzasadnienie, którego podstawą jest nic innego, jak nasze bezpieczeństwo. 

To mógłby być kolejny wpis o atrakcjach turystycznych któregoś z miejsc, które możecie obrać za cel podróży. A jednak nie będzie, bo ten kierunek trudno nazwać atrakcją. Tak samo trudno byłoby jednak zbagatelizować temat, który od przeszło 33 lat nie przestaje wzbudzać ogromnego zainteresowania. Czarnobyl to słowo-klucz, uruchamiające w sekundę cały łańcuch skojarzeń. Wszystkie dotyczą jednak jednego – katastrofy jądrowej z 1986 roku.

Decyzja, że tym razem za cel podróży obieramy Zakynthos, była bardziej niż spontaniczna. Kierunek podróży podyktowało nam, jak pewnie setkom tysięcy innych turystów, słynne zdjęcie Zatoki Wraku. Z lekkim niedowierzaniem wobec odcienia turkusu i niebywałego piękna tego widoku, stwierdziliśmy, że pora sprawdzić na własne oczy, czy tak właśnie wygląda Zakynthos.